
Twoje granice to forma miłości własnej.
- Terapeutka Angelika

- 29 gru 2025
- 2 minut(y) czytania
Twoje granice to forma miłości własnej
W dzisiejszym świecie często słyszymy, że powinniśmy być dostępni dla innych, pomagać, rozumieć, poświęcać się. W natłoku oczekiwań łatwo zapomnieć o sobie, o własnych potrzebach, o tym, co naprawdę jest dla nas ważne. A jednak to właśnie tu, w tym codziennym balansie między dawaniem a zachowaniem siebie, kryje się najgłębsza forma miłości własnej: ustawianie granic.
Granice nie są egoizmem. To nie zamykanie się przed światem, lecz świadome wybieranie tego, co jest dla nas dobre, i mówienie „nie” temu, co nas rani lub wyczerpuje. Granice mówią: „Dbam o siebie”, „Słucham siebie”, „Moje emocje i potrzeby są ważne”. Kiedy stawiamy granice, uczymy innych szacunku wobec nas, ale przede wszystkim uczymy siebie, że zasługujemy na troskę i uwagę.
Niektórzy boją się stawiać granice, myśląc, że zostaną odrzuceni lub uznani za osoby trudne. To naturalny lęk – wielu z nas w dzieciństwie doświadczało sytuacji, w których nasze „nie” było ignorowane lub karane. Ale prawda jest taka: każdy człowiek, który naprawdę nas kocha, uszanuje nasze granice. A ci, którzy próbują je przekraczać, pokazują nam, że ich obecność w naszym życiu powinna być przemyślana.
Miłość własna nie polega na idealnym wizerunku, perfekcji czy ciągłym dawaniu. Miłość własna to odwaga, by powiedzieć „dość” wtedy, gdy czujemy przeciążenie, i „tak” wtedy, gdy coś naprawdę nas wspiera i daje radość. To codzienny akt dbania o siebie, który może wyglądać zupełnie prozaicznie: rezygnacja z rozmowy, która nas wyczerpuje, odmawianie dodatkowego zadania, gdy czujemy, że potrzebujemy odpoczynku, albo ochrona swojego czasu i przestrzeni.
Ustalanie granic to także piękny akt miłości wobec innych. Pokazujemy bliskim, jak troszczyć się o siebie, uczymy dzieci, że ich potrzeby są ważne, a współpracowników – że zdrowa relacja opiera się na szacunku i równowadze. Granice tworzą przestrzeń do autentycznego, pełnego obecności życia.
Jeśli czujesz, że stawianie granic jest trudne, zacznij od małych kroków. Powiedz „nie” w sytuacjach, które naprawdę cię obciążają. Obserwuj swoje ciało, emocje i myśli. Zauważ, jak zmienia się twój poziom energii i poczucie własnej wartości. Z każdym takim krokiem uczysz się, że twoja miłość własna nie jest luksusem – jest koniecznością.
Pamiętaj: każdy „nie” wypowiedziane w zgodzie ze sobą jest formą troski, każdy krok w stronę ochrony siebie to akt odwagi. Twoje granice to nie mur, który oddziela cię od świata. To most prowadzący do głębszej relacji z samym sobą i do relacji z innymi opartych na prawdziwym szacunku i miłości.
Twoje granice to miłość. Twoja miłość własna jest bezcenna. Dbaj o nią.



Komentarze