top of page
  • LinkedIn
  • Instagram
  • Facebook
Szukaj

Każdy człowiek ma swoje okno tolerancji.

6 sty
2 minut(y) czytania

Każdy człowiek ma swoje okno tolerancji

Każdy z nas nosi w sobie niewidzialną przestrzeń bezpieczeństwa.

To miejsce, w którym możemy czuć, myśleć i reagować bez zalewającego napięcia.

W terapii nazywamy je oknem tolerancji.


Okno tolerancji to zakres emocji i pobudzenia, z którymi potrafimy radzić sobie względnie spokojnie.

Kiedy jesteśmy w nim – jesteśmy obecni.

Potrafimy słuchać, mówić o swoich uczuciach, podejmować decyzje, regulować emocje i być w relacji z innymi.


Ale życie nie zawsze pozwala nam w nim pozostać.


Co dzieje się, gdy wychodzimy poza okno tolerancji?

Kiedy emocji jest za dużo, nasze ciało i układ nerwowy przechodzą w tryb przetrwania.


Nadpobudzenie (hiperaktywacja)

Możemy doświadczać:


lęku, paniki, napięcia


złości lub wybuchów emocji


gonitwy myśli


poczucia zagrożenia, nawet gdy obiektywnie go nie ma


To stan „walcz albo uciekaj”.


Niedopobudzenie (hipoaktywacja)

Możemy czuć:


odrętwienie, pustkę


zmęczenie, apatię


zamrożenie, brak reakcji


poczucie odłączenia od siebie i świata


To stan „zamrożenia”.


Żaden z tych stanów nie jest słabością.

To reakcja układu nerwowego, który próbuje nas chronić.


Trauma, dzieciństwo i zawężone okno tolerancji

Osoby, które doświadczyły:


odrzucenia


braku bezpieczeństwa emocjonalnego


przemocy, chaosu lub przewlekłego stresu

często mają węższe okno tolerancji.


To oznacza, że nawet drobne sytuacje mogą wywoływać silne reakcje emocjonalne.

Nie dlatego, że „coś z nami nie tak”,

ale dlatego, że nasz układ nerwowy nauczył się być w gotowości.


Dobra wiadomość: okno tolerancji można poszerzać

Regulacja emocji to proces.

Delikatny. Stopniowy. Pełen współczucia.


Okno tolerancji poszerza się, gdy:


uczymy się zauważać sygnały z ciała


dajemy sobie prawo do emocji


doświadczamy bezpiecznych relacji


uczymy się samoregulacji zamiast samokrytyki


Czasem wystarczy:


świadomy oddech


kontakt z ciałem


nazwanie emocji


obecność drugiego człowieka, który nie ocenia


To nie Twoja wina, że czasem „jest za dużo”

Jeśli czujesz, że łatwo Cię zalewają emocje lub przeciwnie – że często się zamrażasz…

to nie jest dowód słabości.


To znak, że Twój układ nerwowy potrzebuje więcej bezpieczeństwa, nie presji.


W terapii uczymy się wracać do siebie.

Krok po kroku.

Bez pośpiechu.


Bo kiedy jesteśmy w swoim oknie tolerancji –

zaczynamy naprawdę żyć, a nie tylko przetrwać.


 
 
 

Komentarze


bottom of page