
Każdy człowiek ma swoje okno tolerancji.
- Terapeutka Angelika

- 6 sty
- 2 minut(y) czytania
Każdy człowiek ma swoje okno tolerancji
Każdy z nas nosi w sobie niewidzialną przestrzeń bezpieczeństwa.
To miejsce, w którym możemy czuć, myśleć i reagować bez zalewającego napięcia.
W terapii nazywamy je oknem tolerancji.
Okno tolerancji to zakres emocji i pobudzenia, z którymi potrafimy radzić sobie względnie spokojnie.
Kiedy jesteśmy w nim – jesteśmy obecni.
Potrafimy słuchać, mówić o swoich uczuciach, podejmować decyzje, regulować emocje i być w relacji z innymi.
Ale życie nie zawsze pozwala nam w nim pozostać.
Co dzieje się, gdy wychodzimy poza okno tolerancji?
Kiedy emocji jest za dużo, nasze ciało i układ nerwowy przechodzą w tryb przetrwania.
Nadpobudzenie (hiperaktywacja)
Możemy doświadczać:
lęku, paniki, napięcia
złości lub wybuchów emocji
gonitwy myśli
poczucia zagrożenia, nawet gdy obiektywnie go nie ma
To stan „walcz albo uciekaj”.
Niedopobudzenie (hipoaktywacja)
Możemy czuć:
odrętwienie, pustkę
zmęczenie, apatię
zamrożenie, brak reakcji
poczucie odłączenia od siebie i świata
To stan „zamrożenia”.
Żaden z tych stanów nie jest słabością.
To reakcja układu nerwowego, który próbuje nas chronić.
Trauma, dzieciństwo i zawężone okno tolerancji
Osoby, które doświadczyły:
odrzucenia
braku bezpieczeństwa emocjonalnego
przemocy, chaosu lub przewlekłego stresu
często mają węższe okno tolerancji.
To oznacza, że nawet drobne sytuacje mogą wywoływać silne reakcje emocjonalne.
Nie dlatego, że „coś z nami nie tak”,
ale dlatego, że nasz układ nerwowy nauczył się być w gotowości.
Dobra wiadomość: okno tolerancji można poszerzać
Regulacja emocji to proces.
Delikatny. Stopniowy. Pełen współczucia.
Okno tolerancji poszerza się, gdy:
uczymy się zauważać sygnały z ciała
dajemy sobie prawo do emocji
doświadczamy bezpiecznych relacji
uczymy się samoregulacji zamiast samokrytyki
Czasem wystarczy:
świadomy oddech
kontakt z ciałem
nazwanie emocji
obecność drugiego człowieka, który nie ocenia
To nie Twoja wina, że czasem „jest za dużo”
Jeśli czujesz, że łatwo Cię zalewają emocje lub przeciwnie – że często się zamrażasz…
to nie jest dowód słabości.
To znak, że Twój układ nerwowy potrzebuje więcej bezpieczeństwa, nie presji.
W terapii uczymy się wracać do siebie.
Krok po kroku.
Bez pośpiechu.
Bo kiedy jesteśmy w swoim oknie tolerancji –
zaczynamy naprawdę żyć, a nie tylko przetrwać.



Komentarze