top of page
  • LinkedIn
  • Instagram
  • Facebook
Szukaj

Negatywne myśli sa naturalne.


Negatywne myśli naturalne. Nie chodzi o to, by je wyeliminowaćtylko by nie rządziły

Każdy z nas je zna.


Te ciche szepty w głowie, które mówią: „Nie jestem wystarczająca”, „Znowu coś zepsułam”, „Co jeśli się nie uda?”


Negatywne myśli przychodzą bez zaproszenia. Czasem o poranku, czasem w środku nocy, a czasem dokładnie wtedy, gdy najbardziej potrzebujemy spokoju.

I wiesz co?


To normalne.

Negatywne myśli nie są dowodem na to, że coś jest z Tobą nie tak.


Są dowodem na to, że jesteś człowiekiem. Że masz wrażliwy układ nerwowy, pamięć, doświadczenia, emocje. Umysł nie powstał po to, by czynić nas szczęśliwymi – powstał, by nas chronić. Skanuje zagrożenia, przewiduje, analizuje. Czasem robi to zbyt intensywnie.

Problem nie leży w samych myślach.


Problem pojawia się wtedy, gdy zaczynamy im wierzyć bezrefleksyjnie. Gdy pozwalamy, by przejęły stery, dyktowały nasze decyzje, odbierały nam spokój i poczucie własnej wartości.

Nie chodzi o to, by walczyć z myślami.


Walka tylko je wzmacnia. Im bardziej próbujemy je uciszyć, tym głośniej krzyczą.


Chodzi o coś znacznie subtelniejszego i głębszego: o zmianę relacji z nimi.

Możesz nauczyć się je zauważać, zamiast w nie wpadać.


Możesz powiedzieć sobie:


„To jest myśl, nie fakt.”


„Widzę cię, ale nie muszę za tobą iść.”

Wyobraź sobie, że Twoje myśli to chmury na niebie.


Pojawiają się, zmieniają kształt, czasem są ciemne i ciężkie. Ale Ty nie jesteś chmurą. Ty jesteś niebem, które potrafi je pomieścić. Nawet te burzowe.

Gdy przestajesz utożsamiać się z każdą myślą, odzyskujesz przestrzeń.


W tej przestrzeni rodzi się wybór.


Spokój.


Łagodność wobec siebie.

Nie musisz być zawsze pozytywna.


Nie musisz mieć „wysokich wibracji” przez cały czas.


Twoja wartość nie zależy od jakości Twoich myśli.

Czasem największym aktem miłości do siebie jest powiedzenie:


„Dziś mam trudne myśli… i nadal mogę być dla siebie dobra.”

Negatywne myśli są częścią ludzkiego doświadczenia.


Ale nie są Twoją tożsamością.


Nie są Twoim przeznaczeniem.


Nie muszą rządzić Twoim życiem.

Ty możesz iść dalej – razem z nimi, ale nie pod ich dyktando.


 
 
 

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
Najwiekszym uzdrowieniem jest akceptacja siebie

Nie tej idealnej wersji. Nie tej „po terapii”, „po pracy nad sobą”, „jak już się ogarnę”. Nie tej, która w końcu przestanie czuć za dużo, reagować za mocno, bać się za bardzo. Największym uzdrowieniem

 
 
 
Każdy człowiek ma swoje okno tolerancji.

Każdy człowiek ma swoje okno tolerancji Każdy z nas nosi w sobie niewidzialną przestrzeń bezpieczeństwa. To miejsce, w którym możemy czuć, myśleć i reagować bez zalewającego napięcia. W terapii nazywa

 
 
 
Największa przemiana zaczyna sie od jednego pytania

„ Czy to, w co wierzę , nadal mi służy? ” Są w życiu momenty ciche. Takie, w których nic spektakularnego się nie dzieje na zewnątrz, ale w środku… coś zaczyna pękać. To nie jest kryzys. To zapro

 
 
 

Komentarze


bottom of page