top of page
  • LinkedIn
  • Instagram
  • Facebook
Szukaj

Ludzie nie potrzebują rad - potrzebują być wysłuchani

Zaktualizowano: 6 dni temu

Nie potrzebujemy kolejnej rady.


Nie potrzebujemy gotowych rozwiązań podanych w pięknym opakowaniu.


Nie potrzebujemy kogoś, kto powie nam, co powinniśmy zrobić, kiedy nasze serce właśnie się rozpada.

Potrzebujemy kogoś, kto usiądzie obok.


Kogoś, kto nie ucieknie od naszych emocji.


Kogoś, kto wytrzyma ciszę.

Bo kiedy boli – rady często ranią jeszcze bardziej.



Ból nie szuka rozwiązań. Ból szuka obecności.

Gdy ktoś mówi:


– „Weź się w garść”


– „Inni mają gorzej”


– „Musisz myśleć pozytywnie”

w środku dzieje się coś bardzo cichego… i bardzo bolesnego.


Pojawia się poczucie: „Moje emocje są niewłaściwe”.


„Jestem za bardzo”.


„Nie powinienem tak czuć”.

A przecież emocje nie są problemem.


One są informacją.


One są wołaniem.


One są językiem duszy.



Bycie wysłuchanym leczy głębiej niż najlepsza rada

Kiedy ktoś naprawdę nas słucha — bez poprawiania, bez oceniania, bez przerywania — w naszym ciele zaczyna dziać się coś niezwykłego.

Oddech się pogłębia.


Napięcie powoli opada.


Serce przestaje się bronić.

Bo ktoś wreszcie mówi nam niewerbalnie:


Masz prawo czuć to, co czujesz.”


Nie jesteś sam.”


Nie musisz się zmieniać, żeby zasługiwać na uwagę.”

I często… to wystarcza.

Nie dlatego, że problem znika.


Ale dlatego, że człowiek przestaje być w nim sam.



Rady często sposobem na ucieczkę

Paradoksalnie — bardzo często dajemy rady nie dlatego, że ktoś ich potrzebuje…


ale dlatego, że my nie potrafimy wytrzymać czyjegoś bólu.

Cisza nas przeraża.


Łzy nas bezradniają.


Cudze emocje uruchamiają nasze własne rany.

Więc mówimy:


– „Spróbuj tego”


– „Zrób tamto”


– „Myśl inaczej”

Bo to daje nam poczucie kontroli.


Ale drugiej osobie… często odbiera poczucie bycia zrozumianą.



Najpiękniejszy dar, jaki możesz dać drugiemu człowiekowi

To nie jest rada.


To nie jest rozwiązanie.


To nie jest „naprawianie”.

To uważna obecność.

Czasem wystarczy powiedzieć:


– „Słyszę, jak bardzo to boli.”


– „To, co czujesz, ma sens.”


– „Jestem tu.”

Bez kropki.


Bez „ale”.


Bez planu działania.

Bo kiedy ktoś czuje się wysłuchany…


często sam znajduje swoją odpowiedź.



Jeśli to czytasz i czujesz się niewysłuchany

Chcę, żebyś wiedział jedno:


Twoje emocje są ważne.


Nie musisz być silny.


Nie musisz mieć odpowiedzi.


Nie musisz się spieszyć.

Czasem największym uzdrowieniem nie jest zmiana sytuacji…


ale spotkanie z kimś, kto naprawdę cię uwagę.

I być może dziś…


tym kimś możesz być najpierw dla samego siebie.


 
 
 

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
Najwiekszym uzdrowieniem jest akceptacja siebie

Nie tej idealnej wersji. Nie tej „po terapii”, „po pracy nad sobą”, „jak już się ogarnę”. Nie tej, która w końcu przestanie czuć za dużo, reagować za mocno, bać się za bardzo. Największym uzdrowieniem

 
 
 
Każdy człowiek ma swoje okno tolerancji.

Każdy człowiek ma swoje okno tolerancji Każdy z nas nosi w sobie niewidzialną przestrzeń bezpieczeństwa. To miejsce, w którym możemy czuć, myśleć i reagować bez zalewającego napięcia. W terapii nazywa

 
 
 
Największa przemiana zaczyna sie od jednego pytania

„ Czy to, w co wierzę , nadal mi służy? ” Są w życiu momenty ciche. Takie, w których nic spektakularnego się nie dzieje na zewnątrz, ale w środku… coś zaczyna pękać. To nie jest kryzys. To zapro

 
 
 

Komentarze


bottom of page