Ludzie nie potrzebują rad - potrzebują być wysłuchani
- Terapeutka Angelika

- 18 gru 2025
- 2 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 6 dni temu
Nie potrzebujemy kolejnej rady.
Nie potrzebujemy gotowych rozwiązań podanych w pięknym opakowaniu.
Nie potrzebujemy kogoś, kto powie nam, co powinniśmy zrobić, kiedy nasze serce właśnie się rozpada.
Potrzebujemy kogoś, kto usiądzie obok.
Kogoś, kto nie ucieknie od naszych emocji.
Kogoś, kto wytrzyma ciszę.
Bo kiedy boli – rady często ranią jeszcze bardziej.
Ból nie szuka rozwiązań. Ból szuka obecności.
Gdy ktoś mówi:
– „Weź się w garść”
– „Inni mają gorzej”
– „Musisz myśleć pozytywnie”
w środku dzieje się coś bardzo cichego… i bardzo bolesnego.
Pojawia się poczucie: „Moje emocje są niewłaściwe”.
„Jestem za bardzo”.
„Nie powinienem tak czuć”.
A przecież emocje nie są problemem.
One są informacją.
One są wołaniem.
One są językiem duszy.
Bycie wysłuchanym leczy głębiej niż najlepsza rada
Kiedy ktoś naprawdę nas słucha — bez poprawiania, bez oceniania, bez przerywania — w naszym ciele zaczyna dziać się coś niezwykłego.
Oddech się pogłębia.
Napięcie powoli opada.
Serce przestaje się bronić.
Bo ktoś wreszcie mówi nam niewerbalnie:
„Masz prawo czuć to, co czujesz.”
„Nie jesteś sam.”
„Nie musisz się zmieniać, żeby zasługiwać na uwagę.”
I często… to wystarcza.
Nie dlatego, że problem znika.
Ale dlatego, że człowiek przestaje być w nim sam.
Rady są często sposobem na ucieczkę
Paradoksalnie — bardzo często dajemy rady nie dlatego, że ktoś ich potrzebuje…
ale dlatego, że my nie potrafimy wytrzymać czyjegoś bólu.
Cisza nas przeraża.
Łzy nas bezradniają.
Cudze emocje uruchamiają nasze własne rany.
Więc mówimy:
– „Spróbuj tego”
– „Zrób tamto”
– „Myśl inaczej”
Bo to daje nam poczucie kontroli.
Ale drugiej osobie… często odbiera poczucie bycia zrozumianą.
Najpiękniejszy dar, jaki możesz dać drugiemu człowiekowi
To nie jest rada.
To nie jest rozwiązanie.
To nie jest „naprawianie”.
To uważna obecność.
Czasem wystarczy powiedzieć:
– „Słyszę, jak bardzo to boli.”
– „To, co czujesz, ma sens.”
– „Jestem tu.”
Bez kropki.
Bez „ale”.
Bez planu działania.
Bo kiedy ktoś czuje się wysłuchany…
często sam znajduje swoją odpowiedź.
Jeśli to czytasz i czujesz się niewysłuchany…
Chcę, żebyś wiedział jedno:
Twoje emocje są ważne.
Nie musisz być silny.
Nie musisz mieć odpowiedzi.
Nie musisz się spieszyć.
Czasem największym uzdrowieniem nie jest zmiana sytuacji…
ale spotkanie z kimś, kto naprawdę cię uwagę.
I być może dziś…
tym kimś możesz być najpierw dla samego siebie.




Komentarze