top of page
  • LinkedIn
  • Instagram
  • Facebook
Szukaj

Im bardziej walczysz z emocją, tym bardziej ona rośnie


Jest w nas głęboko zakorzenione przekonanie, że emocje trzeba kontrolować, uciszać, naprawiać. Że smutek jest słabością. Że złość jest czymś niebezpiecznym. Że lęk trzeba jak najszybciej „wyłączyć”.


Od dziecka uczono nas: „Nie płacz”, „Weź się w garść”, „Przestań się denerwować”.

I właśnie wtedy zaczyna się walka.

A każda walka z emocją sprawia, że ona… rośnie.

Emocje są jak fale.


Nie pytają o zgodę. Nie dają się zastraszyć.


Im bardziej próbujesz je zatrzymać, tym mocniej uderzają.

Emocja nie jest wrogiem

Emocja to informacja.


To sygnał z ciała i duszy, że coś w Tobie domaga się zauważenia.

Lęk mówi: „Potrzebuję bezpieczeństwa”.


Złość mówi: „Moje granice zostały przekroczone”.


Smutek mówi: „Coś ważnego zostało utracone”.

Kiedy z nimi walczysz, mówisz sobie:


„To, co czuję, jest niewłaściwe”.


A wtedy emocja nie znika – ona krzyczy jeszcze głośniej.

Tłumienie to nie uzdrawianie

Wpychanie emocji pod dywan działa tylko na chwilę.


One nie znikają. One osiadają w ciele.

W napiętych ramionach.


W ściśniętym żołądku.


W bezsenności.


W ciągłym zmęczeniu bez wyraźnej przyczyny.

Im dłużej udajesz, że ich nie ma, tym więcej energii zużywasz na ich kontrolowanie.


A ciało w końcu mówi: „Dość”.

Akceptacja nie oznacza zgody

Przyjęcie emocji nie znaczy, że ją popierasz.


To znaczy, że przestajesz z nią walczyć.

To moment, w którym mówisz:


„Widzę Cię”


„Masz prawo tu być”


„Posłucham, co chcesz mi powiedzieć”

I wtedy dzieje się coś zaskakującego – emocja zaczyna słabnąć.


Bo została wysłuchana.

Uczucia chcą przepłynąć, nie zostać

Emocje nie chcą w Tobie mieszkać na stałe.


One chcą się poruszyć, zostać odczute, a potem odejść.

Kiedy pozwalasz sobie je poczuć – bez oceniania, bez analizowania, bez naprawiania – one spełniają swoją funkcję i… puszczają.

Największe uzdrowienie nie przychodzi przez kontrolę.


Przychodzi przez obecność.

Czułość zamiast walki

Następnym razem, gdy pojawi się trudna emocja, nie pytaj:


„Jak się jej pozbyć?”

Zapytaj:


„Czego teraz potrzebuję?”


„Gdzie w ciele ją czuję?”


„Czy mogę być dla siebie łagodna?”

Bo im bardziej walczysz z emocją – tym bardziej ona rośnie.


A im bardziej ją przyjmujesz – tym szybciej się rozpuszcza.

To nie emocje są problemem.


Problemem jest wojna, którą im wypowiadamy.

A Ty nie musisz już walczyć.


Możesz zacząć czuć.



 
 
 

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
Najwiekszym uzdrowieniem jest akceptacja siebie

Nie tej idealnej wersji. Nie tej „po terapii”, „po pracy nad sobą”, „jak już się ogarnę”. Nie tej, która w końcu przestanie czuć za dużo, reagować za mocno, bać się za bardzo. Największym uzdrowieniem

 
 
 
Każdy człowiek ma swoje okno tolerancji.

Każdy człowiek ma swoje okno tolerancji Każdy z nas nosi w sobie niewidzialną przestrzeń bezpieczeństwa. To miejsce, w którym możemy czuć, myśleć i reagować bez zalewającego napięcia. W terapii nazywa

 
 
 
Największa przemiana zaczyna sie od jednego pytania

„ Czy to, w co wierzę , nadal mi służy? ” Są w życiu momenty ciche. Takie, w których nic spektakularnego się nie dzieje na zewnątrz, ale w środku… coś zaczyna pękać. To nie jest kryzys. To zapro

 
 
 

Komentarze


bottom of page