top of page
  • LinkedIn
  • Instagram
  • Facebook
Szukaj

Im bardziej walczysz z emocją, tym bardziej ona rośnie

27 gru 2025
2 minut(y) czytania

Jest w nas głęboko zakorzenione przekonanie, że emocje trzeba kontrolować, uciszać, naprawiać. Że smutek jest słabością. Że złość jest czymś niebezpiecznym. Że lęk trzeba jak najszybciej „wyłączyć”.


Od dziecka uczono nas: „Nie płacz”, „Weź się w garść”, „Przestań się denerwować”.

I właśnie wtedy zaczyna się walka.

A każda walka z emocją sprawia, że ona… rośnie.

Emocje są jak fale.


Nie pytają o zgodę. Nie dają się zastraszyć.


Im bardziej próbujesz je zatrzymać, tym mocniej uderzają.

Emocja nie jest wrogiem

Emocja to informacja.


To sygnał z ciała i duszy, że coś w Tobie domaga się zauważenia.

Lęk mówi: „Potrzebuję bezpieczeństwa”.


Złość mówi: „Moje granice zostały przekroczone”.


Smutek mówi: „Coś ważnego zostało utracone”.

Kiedy z nimi walczysz, mówisz sobie:


„To, co czuję, jest niewłaściwe”.


A wtedy emocja nie znika – ona krzyczy jeszcze głośniej.

Tłumienie to nie uzdrawianie

Wpychanie emocji pod dywan działa tylko na chwilę.


One nie znikają. One osiadają w ciele.

W napiętych ramionach.


W ściśniętym żołądku.


W bezsenności.


W ciągłym zmęczeniu bez wyraźnej przyczyny.

Im dłużej udajesz, że ich nie ma, tym więcej energii zużywasz na ich kontrolowanie.


A ciało w końcu mówi: „Dość”.

Akceptacja nie oznacza zgody

Przyjęcie emocji nie znaczy, że ją popierasz.


To znaczy, że przestajesz z nią walczyć.

To moment, w którym mówisz:


„Widzę Cię”


„Masz prawo tu być”


„Posłucham, co chcesz mi powiedzieć”

I wtedy dzieje się coś zaskakującego – emocja zaczyna słabnąć.


Bo została wysłuchana.

Uczucia chcą przepłynąć, nie zostać

Emocje nie chcą w Tobie mieszkać na stałe.


One chcą się poruszyć, zostać odczute, a potem odejść.

Kiedy pozwalasz sobie je poczuć – bez oceniania, bez analizowania, bez naprawiania – one spełniają swoją funkcję i… puszczają.

Największe uzdrowienie nie przychodzi przez kontrolę.


Przychodzi przez obecność.

Czułość zamiast walki

Następnym razem, gdy pojawi się trudna emocja, nie pytaj:


„Jak się jej pozbyć?”

Zapytaj:


„Czego teraz potrzebuję?”


„Gdzie w ciele ją czuję?”


„Czy mogę być dla siebie łagodna?”

Bo im bardziej walczysz z emocją – tym bardziej ona rośnie.


A im bardziej ją przyjmujesz – tym szybciej się rozpuszcza.

To nie emocje są problemem.


Problemem jest wojna, którą im wypowiadamy.

A Ty nie musisz już walczyć.


Możesz zacząć czuć.



 
 
 

Komentarze


bottom of page