Nie jesteś sama.
Nie jesteś sama. Czasem największą odwagą jest odejść i wybrać spokój
„Dlaczego jesteś sama?” – to pytanie wiele kobiet słyszy częściej, niż chciałoby. Jakby bycie singielką było problemem, który trzeba jak najszybciej naprawić. Jakby wartość kobiety zależała od tego, czy obok niej stoi mężczyzna.
A przecież prawda jest zupełnie inna.
Bycie samotną nie oznacza, że nie potrafisz znaleźć partnera. Dziś poznanie mężczyzny jest łatwiejsze niż kiedykolwiek wcześniej. Wystarczy kilka minut na portalu randkowym i można umówić się na spotkanie. Problemem nigdy nie był brak możliwości. Problemem jest znalezienie kogoś, kto wniesie do naszego życia coś więcej niż kolejne rozczarowanie.
Coraz więcej kobiet wybiera samotność nie dlatego, że boi się miłości, ale dlatego, że ma już dość relacji, w których musi być jednocześnie partnerką, matką, terapeutką, motywatorką i przyjaciółką. Dość proszenia dorosłego człowieka, by zachowywał się dojrzale. Dość ciągłego naprawiania kogoś, kto sam nie chce się zmienić.
Bo miłość nie powinna być ciężarem.
Nie powinna odbierać spokoju, poczucia bezpieczeństwa ani własnej wartości. Jeśli związek sprawia, że czujesz się bardziej samotna niż wtedy, gdy jesteś sama, to nie jest miłość. To samotność we dwoje – jedna z najbardziej bolesnych form samotności.
Społeczeństwo wciąż patrzy na samotną kobietę z podejrzliwością. Padają pytania: „Kiedy kogoś znajdziesz?”, „Nie boisz się zostać sama?”. Tymczasem rzadko kto pyta, ile kosztowało ją wyjście z toksycznej relacji. Ile nocy przepłakała. Ile razy musiała udawać, że wszystko jest dobrze.
Bycie singielką nie oznacza przegranej.
Czasami oznacza zwycięstwo. Zwycięstwo nad strachem przed samotnością. Nad przekonaniem, że lepiej być z kimkolwiek niż z nikim. Nad potrzebą akceptowania okruchów uwagi zamiast prawdziwego szacunku.
Silna kobieta nie obniża swoich standardów tylko po to, by ktoś został. Nie udaje, że minimum jest wystarczające. Nie nazywa przypadkowej relacji miłością tylko dlatego, że boi się ciszy w pustym mieszkaniu.
Bo cisza może być spokojem.
A zły związek potrafi być nieustannym hałasem, który odbiera radość życia.
Jeśli więc jesteś dziś sama, nie pozwól nikomu wmówić sobie, że coś jest z tobą nie tak. Być może po prostu przestałaś godzić się na relacje, które przynoszą więcej bólu niż szczęścia. Być może zrozumiałaś, że miłość nie powinna być walką o czyjąś uwagę ani niekończącą się próbą naprawiania drugiego człowieka.
Bo niewłaściwy związek kosztuje znacznie więcej niż samotność.
A prawdziwa miłość nigdy nie wymaga rezygnacji z własnego spokoju, godności i szacunku do samej siebie.



Komentarze